--

poniedziałek, 6 maja 2013

Zlecenia STOP

Na sukces inwestycyjny składa się wiele czynników. Ironią losu jest fakt, iż jeden z najważniejszych elementów rzemiosła inwestycyjnego bywa zupełnie ignorowany przez początkujących(ale nie tylko) inwestorów. Nawet Ci, którzy próbują się zmierzyć z tym problemem, w większości przypadków robią to źle.
Zacznijmy od podstaw – jaki jest najważniejszy cel każdego inwestora? Zapewne każdy odpowie, iż jest nim zarabianie i mnożenie kapitału. Paradoksalnie jednak, najważniejszym celem jest ochrona kapitału. Sprawienie, aby tego kapitału nie ubywało zbyt wiele, a gdy już go ubywa, aby działo się to w sposób kontrolowany i mierzalny. Narzędziem które nam w tym pomoże jest zlecenie STOP. Temat prosty, ale nie łatwy!
Prosty, ponieważ każdy wie o istnieniu zleceń stop. Każdemu też się wydaje, iż potrafi się nimi posługiwać. Wystarczy złożyć zlecenie i zapomnieć. Dlaczego więc jest to równocześnie temat niełatwy? Choćby dlatego, że większość inwestorów składa zlecenia STOP w sposób zły lub w złych miejscach, bez żadnego planu i rozpoznania. Jaki jest tego efekt? Rynek zbliża się do naszego zlecenia i w przedziwny sposób je aktywuje, tylko po to aby po chwili zawrócić i pójść w przeciwnym kierunku. Znajomy scenariusz? Nie – to nie jest spisek brokerów. To efekt naszej niewiedzy na temat tego czym jest wykres i sam rynek. Są ludzie którzy to wiedzą i bez skrupułów wiedzę tę wykorzystują do łowienia naszych zleceń.
Składania zleceń w prawidłowych miejscach można się nauczyć. Nie znaczy to, iż za każdym razem nasze zlecenia przetrwają i ominie je rynkowa burza. Jednak ilość sytuacji, kiedy to nasze zlecenia będą aktywowane w głupi sposób, ulegnie drastycznemu zmniejszeniu. W tym miejscu chciałbym podkreślić jednak coś innego, omijając wątek techniczny. Otóż sam fakt składania zleceń STOP ma dla naszej kondycji finansowej gigantyczne znaczenie. Zlecenie STOP pozostawione w systemie dokonuje rzeczy, których przeciętny inwestor dokonać nie potrafi – kończy transakcję, opartą na złym planie. Nasza konstrukcja psychiczna nie pozwala nam przyznać się do błędu – a te popełnia każdy. Dlatego też instynktownie trzymamy otwarte, stratne pozycje – nie chcemy ich zamknąć, licząc na odbicie. Zlecenia STOP wprowadzają automatykę do naszego inwestowania. Są jak dobry ratownik, który co prawda ciągnąc nas za włosy, ale jednak wyciąga z bagna. Zlecenia STOP są jak siarczysty policzek wymierzony nam przez rzeczywistość w twarz. Boli przez chwilę, ale przywraca rozum i pozwala przeżyć.
Nigdy nie wolno rezygnować ze zleceń STOP. Osobiście nie znam żadnego inwestora, który regularnie zarabia pieniądze na inwestowaniu, nie korzystając przy tym z zleceń obronnych. A gdzie i jak je stawiać?


Zacznijmy od tego, jak zazwyczaj stawiane są zlecenia obronne STOP. Istnieją dwie szkoły
- STOP kwotowy/kasowy
- STOP logiczny/strukturalny
W pierwszym przypadku, zlecenie STOP stawiane jest w miejscu praktycznie dowolnym, o ile zlecenie takie nie prowadzi do większej straty niż założona. W praktyce jest to stała wartość. Inwestor może np. stawiać zlecenie zawsze oddalone o 20 pips od ceny wejścia, bez względu na to, gdzie takie zlecenie wypadnie na wykresie. Może stawiać zlecenie w takim miejscu, aby nie stracić więcej niż 100$ itd. Wartość jest umowna i zależy od strategii inwestora.
Drugi sposób zakłada, iż zlecenie STOP musi być złożone w „logicznym” miejscu. Musi tym samym mieć jakieś uzasadnienie w tym, co widzimy na wykresie. Tak więc inwestor może złożyć zlecenie 10 pips powyżej ostatniego wsparcia, oporu itd. Nie ma tu więc stałej i sztywnej odległości od ceny wejścia. Zlecenie jest składane tam, gdzie „ma to sens” według inwestora.
Ja osobiście skłaniam się ku drugiej metodzie. Jeśli inwestor nie posługuje się mechanicznym systemami, to nie wydaje mi się, aby mógł skutecznie używać zleceń STOP „kwotowych”. Metoda ta ma moim zdaniem dużo wad i opiera się na fałszywym założeniu i błędnie rozumianej definicji rynku i działalności inwestorów. O tym więcej może innym razem. Jest to jednak często spotykana praktyka. Inwestorzy stawiają zlecenia STOP w miejscach nieuprawnionych do tego. Zlecenia STOP składane są zbyt blisko. Bywają często „uruchamiane” co natomiast prowadzi do tego, iż inwestor stawia zlecenia coraz dalej, zupełnie psując sobie stosunek zysku do ryzyka.
Zastanówmy się więc, gdzie dokładnie stawiać zlecenie obronne. Aby to zrobić, musimy sobie uświadomić, co tak na prawdę pokazuje nam wykres. Czy jest to zbiór chaotycznych kwotowań? Czy jest to przypadkowy układ cyfr? A może coś więcej? Wykres cenowy pokazuje nam przede wszystkim historię. Historię transakcji. Wykres pokazuje nam, gdzie rozpoczynały się poszczególne impulsy cenowe(a tym samym gdzie kończyły inne). Daje nam więc bardzo ważną informację, mówiąc GDZIE dokładnie znajdowali się kupujący/sprzedający.


Szczyty które widzimy na tym wykresie to miejsca, gdzie rozpoczynała się wzmożona sprzedaż. Rozpoczęta została zapewne przez kilku, bardzo dużych uczestników rynku. Dalszy ruch to już efekt domino. Jaka cenna informacja kryje się w tym prostym stwierdzeniu faktów? Otóż ktoś otwierał w tym miejscu swoją pozycję krótką. Wniosek: ktoś będzie jej bronił. Ilekroć rynek będzie zbliżał się w okolice w których sprzedaż została zainicjowana, będziemy mieli do czynienia z dwoma procesami:
- posiadacze dużych pozycji będą ich, bronić sprzedając dalej
- ci którzy nie zdążyli wcześniej, będą próbowali teraz zająć swoje pozycje
To oczywiście nie będzie trwało w nieskończoność. Zbyt mało mamy tu miejsca, abym mógł przeanalizować wszystkie procesy. Najważniejsze jest, abyśmy uświadomili sobie rzecz najważniejszą. Na rynku istnieją inni inwestorzy, posiadający duże pozycje(fundusze, banki, duzi gracze). Poszczególne szczyty i dołki mają swoje znaczenie i wymowę.
Jeśli ktoś jeszcze tego nie zrozumiał i wciąż zadaje sobie pytanie „jak i gdzie stawiać zlecenia STOP”, odpowiadam: Mądrze! To znaczy tak, aby swoje zlecenie STOP ukryć za zleceniami największych graczy rynkowych. Nie w miejscu dowolnym, ale w miejscu logicznym. Popatrzmy na wykres ponownie:


Załóżmy, że ktoś otwiera pozycję krótką w punkcie nr 2. Gdzie powinien postawić STOP? Najprawdopodobniej NAD punktem 1. Otwierając pozycję krótką w punkcie 3, STOP powinien być postawiony NAD punktem 2 itd. Oczywiście sytuacja na tym wykresie jest prosta, gdyż mamy do czynienia z wyraźnym trendem spadkowym. Analogiczne zasady obowiązują jednak w mniej oczywistych sytuacjach. Jeśli mamy już składać zlecenie STOP, to w takim miejscu, aby jego „uruchomienie” było bardzo utrudnione.
WAŻNE: Proszę spojrzeć na punkt „A”. Co by się stało, gdyby ktoś chciał tu otworzyć pozycję krótką, z małym zleceniem STOP, umieszczonym nieco powyżej, powiedzmy 10 pipsów wyżej? Takie zlecenie zostałoby od razu uruchomione przez rynek/większych graczy. STOP powinien być więc ustawiony powyżej POPRZEDNIEGO, uformowanego szczytu.
WAŻNE 2: Punkt 5. Jak widzimy, szczyt został pokonany przez rynek. Nie było chętnych do jego obrony. Prawdopodobnie najwięksi uczestnicy rynku mają już w tym momencie długie pozycje. Oporu można spodziewać się dopiero koło „4″.
Powyższy  wpis nawet w 5% nie wyczerpuje tematu zleceń STOP. Nie da się tego zrobić w jednym artykule. Miejsce składania zleceń obronnych to jedna kwestia – oprócz tego trzeba mieć sposób zajmowania pozycji. Trzeba też umieć określić poziom docelowy, wiedząc, jak duża strata nas czeka w przypadku aktywowania STOP. Ewentualna strata musi być dużo mniejsza, niż potencjalny zysk itd. Chciałbym jednak dziś, aby niniejszy wpis prowokował do dalszych samodzielnych poszukiwań.
Mając na uwadze to co napisałem, spostrzegawczy czytelnicy z pewnością w lot zrozumieją, dlaczego nie wolno „łapać noży”(czyli pozycji długich w trendzie spadkowym i odwrotnie).[podpowiedź: a gdzie wtedy mielibyśmy ustawić zlecenie STOP?] Spostrzegawczy inwestorzy zauważą też, że nieumiejętne wykorzystanie wiedzy o poprzednich szczytach/dołkach zakończyłoby się na tym wykresie uruchamianiem zleceń STOP postawionych za „zbyt małymi” szczytami. Problem z identyfikacją odpowiednich szczytów/dołków pojawia się szczególnie w trendach bocznych. Nieumiejętne stawianie zleceń obronnych będzie wtedy skutkowało tym, iż więksi gracze będę je „uruchamiać”. Trzeba bowiem pamiętać, iż większe trendy nie pojawiają się, bez wcześniejszego „uruchomienia” pomniejszych zleceń. O tym więcej może innym razem.

0 komentarze:

Prześlij komentarz

DAROWIZNA

------------------------------------

Reklama

-
 
Copyright 2009 Forex-Iter. Powered by Blogger Blogger Templates designed by Deluxe Templates